czwartek, 12 lutego 2015

Świetny program utraty wagi Ja wypróbowałam na sobie działa rewelacyjnie polecam !!!!




poniedziałek, 8 grudnia 2014

Najlepszy prezent na święta !!!

Forever Living Products - informacje

Niezależne badania oraz szczegółowe analizy pozwoliły jednoznacznie wykazać, że miąższ stabilizowany, wykorzystywany w produktach Forever Living, zasadniczo nie różni się od świeżego aloesu. Udowodniono więc, że Forever Living Products zawierają w sobie wszystkie najlepsze elementy i składniki, jakie otrzymuje się ze świeżego liścia aloesu.

Efektem badań i kolejnym potwierdzeniem najwyższej jakości cechującej produkty zawierające aloes Forever Living jest przyznanie przez IASC (Międzynarodową Radę Naukową ds. Aloesu) tzw. Pieczęci Aprobaty. IASC ma za zadanie chronić rynek aloesowy oraz kontrolować jakość dostępnych produktów. Forever Living Products jako pierwsza na świecie spośród firm oferujących aloes uzyskała to prestiżowe wyróżnienie.

International Aloe Science Council, czyli w skrócie IASC, już po roku od momentu założenia składała się z 25 członków. Były to przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją i dystrybucją produktów z miąższem aloesowym. Wszelkie badania i analizy jakościowe preparatów zlecane są kilku zewnętrznym laboratoriom, co wyklucza wszelkie podejrzenia o manipulowanie ich wynikami. Dlatego też tak duże znaczenie ma przyznana Forever Living Products Pieczęć Aprobaty stanowiąca najwyższy certyfikat jakości w branży.

Wszystkie nasze produkty z aloesu (np. Aloe Vera Gel, aloesowy żel do kąpieli), tamaryndowca malabarskiego (Garcinia Cambogia) i innych leczniczych roślin posiadają pieczęć islamską i znak koszerności. Forever Living Products nie testuje również swoich produktów na zwierzętach, co odpowiada wytycznym organizacji PETA.

sobota, 18 października 2014

#11

Dziękuje za  książki które pomagają mi osiągnąć równowagę.
Dziękuje za modlitwę dzięki której mogę prowadzić dialog z Bogiem.
Dziękuje za słońce w pazdzierniku które tak mocno oświetla mi drogę do sukcesu.
Dziękuje za moją całą rodzinę która jest szczęśliwa życzliwa i pełna miłości.
Dziękuje za kolejne osoby które tworzą ze mną grupę orłów  FOREVER.
Dziękuje za zdrowie swoje i wszystkich moich najbliższych.
Dziękuje za rodziców którzy się kochaj i cieszą byciem razem przez tyle lat.
Dziękuje za wspaniałych dziadków którzy mi zawsze pomagają.
Dziękuje za piękny harmonijny świat stworzony przez Boga.
Dziękuje za Adama i Ewe bez nich nas też by nie było.


ŻYCZĘ WSZYSTKIM UDANEGO WEEKENDU !! :-)

środa, 15 października 2014

Środki zobojętniające kwasy w żołądku to błąd!


Możesz się ze mną zgodzić, bądź nie, jednak wszystkie problemy ze zdrowiem mają swój początek w złym trawieniu, czyli źle rozkładamy na części pierwsze. W żołądku dla prawidłowego trawienia pokarmów mamy zarówno kwasy trawienne jak i ochronny śluz - barierę ochronną żołądka przed kwasami, żeby żołądek sam siebie nie strawił.



Odczuwamy ból gdy ten śluz jest już uszkodzony. Żeby złagodzić ten ból sięgamy do tzw.środków zobojętniających. Przypisujemy to kwasom, które w tym żołądku się znajdują i zobojętniamy je, żeby mniej bolało.  BŁĄD!

Zmniejsza się wydzielanie kwasu. Produkty działają doraźnie przeciwbólowo. Organizm uczy się, że reagujemy właśnie w taki sposób i zmniejsza wydzielanie ochronnego śluzu, który już wcześniej był uszkodzony.

Gdy ponownie zjemy coś, zwłaszcza wysokobiałkowego, wytwarza się duża ilość kwasów trawiennych,ale nie mamy śluzu w żołądku i znów czujemy ból! Znów sięgamy po środki zobojętniające i koło się zamyka.


Dodatkowo, co powinno zniechęcić do ich stosowania, środki zobojętniające oparte są na metalach ciężkich (np. na solach glinu). Sole glinu, czyli aluminium nie są nam do niczego potrzebne, natomiast prowadzą do zatrucia organizmu z bardzo poważnymi konsekwencjami takimi jak uszkodzenie układu odpornościowego, czy nerwowego, a nawet nowotwór.

Aluminium, tak jak inne metale ciężkie dowozimy sobie z różnych źródeł (oddychamy, jemy, pijemy, wcieramy w skórę różne specyfiki). Czy to nam się podoba czy nie aluminium jest z nami każdego dnia:
- folia aluminiowa
- wyściełane wnętrza kartonów spożywczych (soki, napoje, mleko)
- każdy antyperspirant i w kulce i w sztyfcie i w spray'u  (działanie blokujące wydzielanie potu to właśnie aluminium)

i jeszcze raz powtórzę
- w środkach zobojętniających kwasy w żołądku

Nie sięgaj do środków zobojętniających. To błąd o bardzo poważnych konsekwencjach!

Zamiast tego, wystarczy przed każdym posiłkiem pić miąższ aloesowy by regulować procesy wytwarzania zarówno kwasów jak i ochronnego śluzu, który dodatkowo będzie regenerowany.

z wykładu dr Emilii Kulazińskiej (Kraków, luty 2014

O tym się głośno nie mówi ...

Podam Ci dziś kilka faktów na temat często stosowanych leków. Jeśli  nie miałeś z nimi do czynienia, to tak jakbyś wygrał w totka ... zdrowie :)

ASPIRYNA jest skutecznym środkiem przeciwbólowym, ale jednocześnie … uszkadza błonę śluzową żołądka. Może spowodować poważne krwawienia i wrzody w układzie trawiennym.

KORTYZON redukuje stany zapalne, ale  jednocześniepobudza infekcje. Na dłuższą metę powoduje osteoporozę,cukrzycę, rozregulowanie hormonalne, opuchliznę na twarzy i problemy skórne.

ANTYBIOTYKI zabiją niektóre bakterie, ale… uszkadzają florę jelitową. Osłabiają czy też rozdrażniają system immunologiczny (co prowadzi do alergii i innych chorób autoimmunologicznych) i mogą być toksyczne dla wątroby i nerek. Przyczyniają się do rozwoju drożdży, które mogą zainfekować jamę ustną (pleśniawki), oraz powodujągrzybicę narządów płciowych.



Jeśli tylko chcesz i możesz, to szukaj naturalnych sposobów na powrót do zdrowia. 

Postaw na NATURĘ! To się opłaca :)

wtorek, 14 października 2014

Ile miąższu aloesowego należy pić, żeby się go napić?

Często, gdy polecam picie miąższu aloesowego słyszę pytanie:
"A ile mam go pić i kiedy?"

Takie pytanie wywołuje uśmiech na mojej twarzy. 


Wielu myśli o piciu miąższu aloesowego jak o przyjmowaniu leku, który tak a nie inaczej trzeba dawkować. Miąższ aloesowy to nie jest lek! 

Proszę popatrz na niego łaskawym okiem jak na dobry, zdrowy napój, który pijesz bez ograniczeń.

Czy zastanawiasz się ile wypić soku pomarańczowego,
z buraków czy przecieru z pomidorów? 

(wariant w zależności od upodobań i to tylko przykład)
Myślę, że nie :)




Tak samo jest z miąższem aloesowym. Co prawda polskie normy biotyny (wodnego roztworu aloesu)
z lat 50-tych XX wieku
 mówią o tym by łyżeczkę miąższu aloesowego - gęstego, z "kłaczkami", rozdrobnionego wnętrza liścia aloesowego -  należy rozcieńczyć w szklance wody. W innych krajach takie normy nie obowiązują.



Ja  zachęcam Was do picia codziennie większych ilości miąższu aloesowego, nawet szklankami.Nalewajcie go sobie tyle na ile macie ochotę. 
Oczywiście w ciągu dnia popijając czystą wodę w zalecanych ogólnie ilościach (1,5 l - 2l).

Dlaczego?

Powód jest prosty. Taki rozcieńczony niepotrzebnie wodą miąższ nie smakuje. Kłaczki aloesu pływają sobie w szklance w małych ilościach, więc właściwie pijemy wodę i nie jesteśmy w stanie poznać prawdziwego smaku aloesu.

Soki aloesowe czy inne napoje dostępne w sklepach czy aptekach (o podobnie niskim stężeniu aloesu w aloesie) są często dodatkowo słodzone cukrem czy, o zgrozo - syropem glukozowo - fruktozowym, żeby nam smakowały :), a nasze kubki smakowe na nie reagowały. Jeśli miąższ aloesowy, który pijesz jest słodki to całkiem możliwe, że nie ma on nic wspólnego z aloesem poza etykietką.


Czysty miąższ aloesowy jest lekko gorzki, bądź cierpki, więc nie każdemu posmakuje. Można jednak z powodzeniem połączyć go z żurawiną czy sokiem z brzoskwiń i jabłek i OTRZYMAĆ smaczny i wartościowy napój, po który sięgną nawet dzieci!

Na koniec dwie uwagi:

1. Jeśli sięgasz po prawdziwy i pełnowartościowy miąższ aloesowy po raz pierwszy to warto rzeczywiście  zacząć od mniejszych dawek i stopniowo je zwiększać. Nie ma jednak żadnego rygoru w tym temacie. Zacznij np. od łyżeczki czy kieliszka 50 ml rano i wieczorem.

2. Jedynymi "przeciwskazaniami" do picia miąższu aloesowego są dwie sytuacje:

- kobieta w ciąży lub karmiąca, która wcześniej nie piła miąższu aloesowego! (tylko wtedy, jeśli przed zajściem w ciążę miała kontakt z miąższem aloesowym to nie ma powodu, by nie robiła tego w ciąży).
Ma to związek z właściwościami aloesu oczyszczania organizmu z toksyn - intensywnego, zwłaszcza przy pierwszym kontakcie. Lepiej nie uwalniać tych toksyn w organizmie matki akurat wtedy, gdy nosi pod sercem dziecko lub je karmi, ponieważ mogą przeniknąć przez łożysko lub z pokarmem. Trzeba poczekać, aż urodzi i przestanie karmić piersią. Dziecko, w przeciwieństwie do swojej karmiącej mamy, może od początku dostawać miąższ aloesowy w ilościach i w sposób,  w których jest w stanie go połknąć. To proste!

- osoby które mają drobne ruchliwe kamienie w różnych narządach (np. nerkach, wątrobie) mogą odczuwać dyskomfort lub nawet te kamyczki "urodzić". Taką siłę ma aloes! W takim przypadku można rozważyć, po konsultacji z lekarzem usunięcie ich w inny sposób :)

Aloes goi stawy. Reumatoidalne zapalenie stawów (2)


Po moim pierwszym artykule o stanach zapalnych jelit, wiecie już skąd się biorą choroby z autoagresji (autoimmunologiczne)? Właśnie z przewlekłych stanów zapalnych.  Dziś o stanach zapalnych stawów.Jak to się dzieje, że zwykłe bóle kolan mogą przerodzić się w reumatoidalne zapalenie stawów? 


Postaram się to wyjaśnić najprościej jak potrafię.

Zastanówmy się co się stanie, kiedy zamiast jakiegoś nagłego zranienia, jakiejś gwałtownej potrzeby pomocy, macie przewlekły stan zapalny i układ odpornościowy pozostaje w stanie podwyższonej gotowości przez długi, długi czas? Bez przerwy. Wtedy zmęczone komórki układu odpornościowego bardzo łatwo zmylić. Bardzo łatwo podejmą mylną decyzję.

Opowiem Wam historię pewnego człowieka.
Może już ją znacie ...


Człowiek miał przewlekły stan zapalny stawów. Bolało go kolano od czasu do czasu na zmianę pogody ...trochę stopy, trochę kolana, trochę biodra ... trochę łokcie, trochę odcinek lędźwiowy kręgosłupa ... Zawsze coś tam bolało. Nigdy nie było w porządku z tymi stawami. W pewnym momencie ten człowiek dostaje zwykłej grypy. Zaraził się gdzieś i jest chory. Leży, bierze różne specyfiki. Nie pije codziennie aloesu, bo jeszcze nie wie o co chodzi :).  Wychodzi z tej grypy, ale od tego momentu jest w zasadzie półkaleką. Nie może wstać, poruszyć się żeby nie bolało, bardzo go bolą kolana, budzi się w nocy, czasami tak go łamie w krzyżu (tzw. korzonki), że w ogóle nie może funkcjonować. Musi brać jakieś środki przeciwbólowe. Prawdopodobnie w tym momencie nastąpiło to, o czym pisałam na wstępie - zmęczony układ odpornościowy został zmylony, a obecność wirusa grypy przyczyniła się do tego, żeukład odpornościowy mylnie rozpoznał elementy własnej chrząstki, która była w stanie zapalnym (UWAGA). W tym momencie układ odpornościowy zaczął ją rozpoznawać jako wroga. Zamiast robić to, co do niego należy, czyli czuwać, żeby w organizmie nie pojawił się prawdziwy agresor - wirus, grzyb, bakteria - nagle zaczyna niszczyć elementy własnej chrząstki. Wtedy mamy chorobę autoimmunologiczną zwaną "reumatoidalne zapalenie stawów" w skrócie  RZS. Jest to bardzo ciężka choroba prowadząca w zasadzie do kalectwa, dlatego że jak układ odpornościowy, skądinąd bardzo skuteczny,  weźmie się za niszczenie chrząstki, to ona nie ma żadnych szans.

Co o RZS piszą sami lekarze ?
Podaję definicję opatrzoną moimi komentarzami:

"RZS - to choroba autoimmunologiczna. Z niewiadomych do końca przyczyn (patrzcie jacy uczciwi - przypis autora) układ odpornościowy atakuje zdrowe komórki stawów tworząc stany zapalne stawów, oraz innych narządów. (o tym też piszę na blogu, bo nie na stawach się kończy). Objawem charakterystycznym jest symetryczne zapalenie stawów. Choroba  atakuje ludzi między 30-tym a 50-tym rokiem życia, częściej kobiety niż mężczyzn. (nie ma sprawiedliwości :P). Przyczyn upatruje się raczej w genach, choć nie wykluczone jest, że RZS może być skutkiem wirusa, urazów czy długotrwałego wysiłku fizycznego."

Wracamy do naszej historii. 


To co było wcześniej z tym człowiekiem medycyna nazywa artrozą. Stawy bolą wtedy, zwłaszcza na zmianę pogody ... są nie w porządku ...  skrzypią, trzeszczą. Mówi się, że każdy po 50tce to ma. 
Wcale to nie jest obowiązkowe :). 
Znacie moje podejście - dożywanie starości w pełnym zdrowiu i sprawności!

Jak ze zwykłej artrozy robi się RZS?
Prawdą jest, że przy przewlekłym stanie zapalnym, kiedy układ odpornościowy zwariuje nawet jedna infekcja wirusowa, zranienie,  czy nawet intensywny wysiłek fizyczny może sprawić, że zwykła artroza przerodzi się w RZS.

Dbajmy o układ odpornościowy
i likwidujmy stany zapalne od razu.


Dlatego warto na co dzień dbać o nasz układ odpornościowy, by nie był ani zbyt pobudzony, ani zbyt wyciszony. Najlepiej by był aktywny w sam raz, wtedy, gdy go potrzebujemy. Miąższ aloesowy nam w tym pomaga. Regularne spożywanie miąższu aloesowego buduje naszą odporność i sprawia, że nasz układ odpornościowy pracuje optymalnie. Dodatkowo, miąższ aloesowy, skutecznie, jak żadna inna substancja na tej Ziemi naturalna, czy opracowana przez człowieka, likwiduje stany zapalne w organizmie.

z wykładu dr Elżbiety Olejnik, Bochnia, czerwiec 2013